Biznes

Rolnicy z Żuław biją rekordy zbiorów 2025! Ale ceny pszenicy szokują – „to się nie opłaca”

today22-08-2025 31

Tło
share close

Zbiory 2025 roku na Żuławach zapiszą się w historii jako jedne z najlepszych pod względem jakości, ale też… najtrudniejszych dla rolników. Pszenica sypie wyjątkowo dobrze, jednak ceny w skupach spadły do poziomu, który wielu gospodarzy przyprawia o zawrót głowy. O sytuacji na polach w Stogach i okolicach opowiedział na antenie Radia Żuławy Bartosz Nowak – rolnik i sołtys wsi.

Rekordowe plony, dramatycznie niskie ceny

„Zbiory są bardzo dobrej jakości, ale cena pszenicy jest dramatycznie niska” – mówi Nowak. Powód? Ogromna podaż ziarna na rynku. Jak wyjaśnia rolnik, tegoroczna wiosna była sucha, jednak późniejsze intensywne opady nawodniły glebę, co pozwoliło zbożom nabrać masy i jakości. Efekt? Pszenica i jęczmień obrodziły wyjątkowo mocno.

Dane z lokalnych skupów tylko potwierdzają problem. W Malborku pszenica konsumpcyjna wyceniana jest na 730–750 zł za tonę, paszowa spada nawet do 630 zł. – „Część firm już nie przyjmuje zboża, bo są zasypani” – podkreśla Nowak.

Deszcze opóźniły żniwa

Rolnicy z Żuław mierzą się również z innym problemem – opóźnionymi żniwami. Choć słońce przez ostatnie tygodnie dopisywało, w wielu miejscach ziemia nadal jest zbyt mokra, by kombajny mogły wjechać w pole. – „Mam kawałek 10 arów pszenicy, którego wciąż nie mogę wymłócić, bo jest za mokro” – opowiada gospodarz.

W gminie Stare Pole czy w okolicach Malborka zdarza się, że duże firmy wciąż mają do zebrania nawet kilkaset hektarów pszenicy. – „To pokazuje, jak bardzo pogoda komplikuje sytuację” – dodaje Nowak.

Melioracja i… bobry – wrogowie rolników

Sołtys Stogów zwraca uwagę na jeszcze jeden problem: zaniedbaną meliorację i bobry, które osłabiają wały i podkopują pola. – „Jeżeli w skarpie powstanie nora, ciężka maszyna może się zapaść. Zdarzało się, że kombajn wpadał do rowu. To nie są żarty” – ostrzega rolnik.

Bobry, choć objęte ochroną, są coraz częściej postrzegane jako szkodniki zagrażające bezpieczeństwu pracy i plonom.

Miasto bez wsi nie przetrwa

Mimo trudności, rolnicy ze Stogów i całych Żuław nie tracą ducha. – „Bez was nie ma nas, a bez nas nie ma was. Miasto nie wyżyje bez wsi, a wieś bez miasta nie miałaby dla kogo produkować” – podsumowuje Nowak.

Na koniec gospodarz życzy kolegom rolnikom tylko dwóch rzeczy: wysokich cen i dużo słońca. Bo choć nowoczesne maszyny i strategie sprzedaży na światowych giełdach coraz częściej wkraczają na wieś, to wciąż natura rozdaje najważniejsze karty.

  • cover play_arrow

    Rolnicy z Żuław biją rekordy zbiorów 2025! Ale ceny pszenicy szokują – „to się nie opłaca” Karol

Napisane przez: Karol

Oceń