Top

15 lat, stres, presja i cisza. Uczennice elbląskiego liceum przełamują tabu

today06-02-2026 22

Tło
share close

W świecie, w którym młodzi ludzie coraz częściej zmagają się ze stresem, presją i samotnością, głos nastolatek brzmi wyjątkowo mocno. Maria Batko i Antonina Sawicka – uczennice I Liceum Ogólnokształcącego im. Juliusza Słowackiego w Elblągu – postanowiły nie milczeć. Zamiast tego stworzyły projekt „Mruczące Wsparcie”, który w nieoczywisty sposób łączy rozmowę o zdrowiu psychicznym z… obecnością kotów.

To jest ten moment w życiu, kiedy problemów robi się bardzo dużo – mówią bez wahania. – Presja rówieśnicza, oceny, oczekiwania, samoocena. Często słyszymy: „nie przejmuj się”, ale to wcale nie działa.

Projekt skierowany jest do młodzieży w wieku 13–17 lat i nie jest przypadkowy. To właśnie okres dojrzewania, kiedy emocje bywają intensywne, a stres potrafi przyjmować bardzo realne, fizyczne formy: bóle brzucha, głowy, wybuchy złości, wycofanie, odcinanie się od innych. – Jeśli to trwa dłużej niż kilka dni, to już nie jest zwykły gorszy dzień – podkreślają dziewczyny.

„Mruczące Wsparcie” nie jest jednak terapią jeden na jeden ani miejscem zwierzeń pod presją. To bezpieczna, niemedyczna przestrzeń, w której młodzi ludzie mogą dowiedzieć się, czym jest stres, jak go rozpoznać i jak sobie z nim radzić. Spotkania mają formę warsztatową i edukacyjną, a ich ważnym elementem jest obecność psychologa.

Dlaczego koty? – Bo przy nich łatwiej się otworzyć – tłumaczy Maria, wolontariuszka w schronisku. – Kot nie ocenia. Jest ciepły, spokojny. Czasem wystarczy, że usiądzie obok.

Wybór kociej kawiarni jako miejsca spotkań nie był przypadkiem. To świadomy krok w stronę oswojenia tematu pomocy psychologicznej. – Wiele osób mówi: „nie potrzebuję psychologa” – zauważa Antonina. – A my chcemy pokazać, że pomoc to nie jest coś strasznego. To pierwszy, bezpieczny krok.

Dziewczyny zwracają też uwagę na rolę dorosłych – rodziców i opiekunów. Ich zdaniem kluczowe jest jedno: słuchanie. – Często nie mówimy o problemach, bo nie chcemy martwić bliskich – przyznają. – A przecież rozmowa może zapobiec temu, żeby mały problem stał się dużym.

„Mruczące Wsparcie” to nie jednorazowa akcja. W planach są kolejne spotkania z psychologiem i felinoterapeutą, a w głowach – marzenie, by taka inicjatywa została z młodymi na dłużej.

Na koniec dziewczyny mają prosty komunikat do rówieśników, którzy się wahają:
Przyjdź. Zobacz. Nawet jeśli tylko po to, żeby poleżeć z kotami. Nic złego się tu nie dzieje.

To zdanie mówi więcej o potrzebach młodych ludzi niż niejedna statystyka.

Napisane przez: Karol

Oceń